Moi drodzy czytelnicy – bardzo ciężko
jest mi pisać. Mam kompleksy, które związane są z pisownią.
paradoks , bo chcę pisać a nie umiem. Prawda jest taka że Język
Polski jako lekcja w szkole sprawiała że popadałam w stres. Nigdy
nie zdarzyło się, aby moje wypracowanie ocenione zostało na więcej
niż dostatecznie. Zastanawiam się jak maturę udało mi się
napisać. Błędy ortograficzne, stylistyczne – coś okropnego, a
mimo to mam marzenie związane z pisaniem. W głowie mam tyle myśli,
które chciałabym spisać a nie umiem sklecić tego w całość..
nawet ten blog...
Powoli jednak dochodzę do wniosku, że
jeśli nie będę ćwiczyć się w pisaniu, to polegnę, i nie
zrealizuje swojego marzenia.
Kiedyś jako małolata przeczytałam,
że osoby które dużo czytają mają inny wyraz twarzy. Ta
informacja została zawarta w poradach dotyczących - jak zwrócić
na siebie uwagę chłopaka?!
Jednym słowem – Czytaj!, a blask
twej wiedzy i wyrazu twarzy oślepi tego niby jedynego.
Nie wiem czy to działa bo książka ma
cztery rogi i bardzo mnie bodła – ale teraz żałuje że kąty
proste książki były tak ostre, bo wiem że czytanie ma ogromny
wpływ na pisanie. Jedno wynika z drugiego.
Zazdroszczę osobom, które mają tę
cudowną zdolność 'lekkiego pióra”. Nie wiem czy dobrze to
określiłam, ale przelanie myśli na papier to jest sztuka! I
jeszcze, żeby znaleźli się chętni do przeczytania tego co się
napisze...
Trzeba będzie molem książkowym
zostać.

