czwartek, 31 maja 2018

Potłuczona Polka w Chodakach

Nastają czasem takie dni, że ma się wszystkiego dość. 
Jakieś zdarzenie powoduje ze zaczynają puszczać nerwy, zdarzenia którym towarzyszy czasem ból fizyczny, który przeplata się z frustracją i żalem, łzami, rozpaczą.

W taki dzień kompleksy biorą górę i nawet pocieszanie innych nie dodaje skrzydeł. 

Pragnienie zadowolenia  wszystkich często wiąże się z utratą własnego ja i wręcz daje przeciwny skutek, bo  nikt nie jest usatysfakcjonowany i nawet dzieją się przykre i złe rzeczy.
Dążenie do nie wiadomego celu - robienie czegoś, aby robić - nie daje poczucia spełnienia.  Nie mam na myśli np. robienia sobie kanapek, chociaż i przy setnym razie krojenie bułki powoduje niechęć do tej czynności, a to dalej skutkować może pokaleczeniem.
Ja dziś chcąc "pokroić moją bułkę", zaliczyłam zjazd ze schodów. Zdarta skóra na plecach, obite ramie, wybity palec i usłyszałam, ze może to znak, od Boga, znak  na zmiany - myślę ze osoba, która mi to powiedziała jest mi życzliwa... nadchodzi czas na rotacje. ale nie chcę palić mostów. Lubię pozostawiać za sobą chociaż kładkę... Czuje się potłuczona fizycznie i psychicznie.

Jak się skleić  do całości?!  trzeba szukać, rozwijać się, nie poddawać się.

"Jedyną porażką w życiu jest poddanie się trudnościom i porzucenie walki" - bł. Jakub Alberione.


piątek, 11 maja 2018

Polka w Chodakach i bajka...

" Dawno temu, była sobie firma, która produkowała proszek do prania. Proszek  ten był wysokiej jakości i miał niewielki nakład. Firmie brakowało funduszy na wielką, masową produkcje o tak wysokiej jakości oraz reklama też wiązała się z wkładem finansowym na który firma nie mogła sobie od razu pozwolić. 
Głównym celem firmy była jakość, produkt musiał być doskonały...ale jak go sprzedać?? Szefowie firmy pomyśleli ze zaczną od pracowników. Sprzedali im proszek i powiedzieli że jeśli proszek polecą innym i ci również kupią to pracownicy dostaną upust na kolejny zakup. Jeśli dalej ci nowi klienci polecą produkt dalej, kolejnym klientom,  to oni również otrzymają zniżkę... i tak powstał MLM." - to jest taka moja interpretacja działania MLM. Może tak i było może i nie ale po kilku latach rozkminiania tej branży sprzedaży, tak sobie wymyśliłam jego genezę...

Jestem typem "eMeLeMowca" który coś wie, a nie umie tego sprzedać... Czy przyznanie się do tego jest  słabością... w świecie kiedy liczy się siła przebicia i pewność siebie?!

Zachęcam Was do zainteresowania się taką formą sprzedaży i zakupów.  Firmy MLM posiadają wiele produktów, które są o niebo lepszej jakości niż to co jest na półkach sklepowych...tylko trzeba poszperać - ja jedną taką znam...

CDN.

czwartek, 3 maja 2018

Polka w chodakach o MLM

 W Wikipedii napisane jest : "Marketing wielopoziomowy, inaczej zwany MLM (ang. multi-level marketing) lub marketingiem sieciowym. Marketing wielopoziomowy pozwala sprzedawcom na budowanie osobistych struktur współpracowników, od których obrotu otrzymuje się dodatkowe prowizje. Każdy sprzedawca w marketingu wielopoziomowym ma możliwość zbudowania własnej struktury handlowców, w której każdy z nich wynagradzany jest na podstawie obowiązującego w danej firmie planu marketingowego. Jednocześnie, bycie wyżej w firmowej hierarchii niekoniecznie przekłada się na wyższe zarobki – zależą one bowiem od wspomnianego planu marketingowego.



Kto nie słyszał o sprzedaży bezpośredniej, o akwizycji, o 'amłeju", o "herbalaif" i o oszołomach  próbujących wcisnąć każdemu produkty od mydła kończąc na powidle...  
Ja z MLM miałam już styczność w liceum , kiedy to na rynek weszła firma AVON, zaraz Oriflame...przynajmniej ja w takiej kolejności o nich usłyszałam... za chwile Herbalife z suplementacją i oczywiście AMWAY z super proszkiem do prania i wydajnym płynem do  zmywania naczyń...ale co z tego że spotkałam przedstawicieli... co z tego ze podjęłam wyzwanie z Avon - a kompletnie nie rozumiałam całości systemu, całości założeń, programu i idei oraz nie mogłam pojąć jaką wolności mogło mi to dać w tamtym czasie. 
Teraz  pojęłam, co tak naprawdę daje MLM, ale nadal tkwię w jakimś mule po kolana i nie mogę wyleźć aby rozwinąć swój biznes.  
 Na rynku jest wiele firm które ma świetne produkty...i tu właśnie objawia się moja nie profesjonalna postawa. Brak zdecydowania, lub może to jest wymówka...tak mi się wydaje, bo przecież  sprzedawcą , dobry sprzedawcą to -jak czytałam w wielu książkach  posiada umiejętność przyciągnięcia klienta, wzbudzenia w nim pragnienia nabycia oferowanego mu produkty, realizacja transakcji i utrzymanie kontaktu z tym klientem, aby wrócił i ponownie kupił...oczywiście sprawa  ma się inaczej kiedy chodzi o rzeczy typu samochód ...chociaż czemu nie, po pięciu latach klient wraca do salonu samochodowego i wymienia na lepszy , nowszy model.....

MLM od lat '90 zmienił się, razem z rozwojem internetu, MLM troche się przeobraził..i już tutaj nie hodzi o wciskanie odkurzaczy lub dżemików... MLM możliwość rozwoju... to taka dżwignia pomagająca uzyskać niezależność finansową oraz jest katalizatorem rozwoju umysłowego. Tego się nie mówi wprost ale ja to tak odbieram. chciałam zrozumieć MLM - mój mąż powiedział - czytaj książki, zaczęłam... i nie przestane.

Pisząc teraz ten tekst zaczynam w swojej głowie układać pewien plan, plan realizacji MLM w moim życiu...chciałam się z Wami podzielić tym co wyżej, ale coś czuje ze to nie koniec... MLM jest dla wszystkich ale nie wszyscy chcą MLM. 

CDN

Dlaczego muszę to kupić?!

Kochani czytelnicy. Jak widzicie bardzo interesuję się MLM. Od kilki miesięcy współpracuje już z jedną firmą która ma doskonały jak d...