niedziela, 25 lutego 2018

Mąż polki w chodakach gotuje.


Tak na wstępie - to nie ma być blog kulinarny, więc wybaczcie jakość zdjęć i ogólnie treści. To o czym dziś będę pisać  będzie nie do końca przepisem kulinarnym, a jedynie moją opinią.
Mój mąż - super bohater elektryk - od przyjazdu na emigracje zaczął szukać w sobie nowych pasji , jedną z nich - prawdopodobnie odziedziczona po mamie - to gotowanie. 
Bardzo rzadko mu się to zdarza stanąć przy kuchni, ale jak już zacznie gotować to palce lizać.
Dziś zaskoczył mnie potrawą, która niby jest z pochodzenia niemiecka, niby to mu przypomniała smak z dzieciństwa kiedy przebywał już z mamą w Holandii... nigdy bym nie wpadła, że połączenie kwaszonej kapusty z ananasem i smażonym boczkiem zapiekane z tłuczonymi ziemniakami i serem może być takie dobre.  Jest  to porostu coś czego wcześniej nie jadłam..nowy smak... 

Wiadomo bigos z mięskiem i grzybami, czy kapusta w grochem ale ANANAS... rewelacja.

Lekko słodki a zarazem kwaskowy smak ananasa w połączeniu z ostrym kwaśnym smakiem kapusty przełamane słonym boczkiem, który po podsmażeniu został dodany do poprzednich dwóch składników,  oczarował mnie... i nie tylko smak... bo widok gotującego specjalisty od kabelków i lamp ledowych również wprawił mnie w zachwyt.

Jeśli życzycie sobie szczegółowy przepis tej potrawy dajcie znać to zdradzimy z mężem wam w jaki sposób wyszła nam taka o to zapiekanka.

Dlaczego muszę to kupić?!

Kochani czytelnicy. Jak widzicie bardzo interesuję się MLM. Od kilki miesięcy współpracuje już z jedną firmą która ma doskonały jak d...