czwartek, 31 maja 2018

Potłuczona Polka w Chodakach

Nastają czasem takie dni, że ma się wszystkiego dość. 
Jakieś zdarzenie powoduje ze zaczynają puszczać nerwy, zdarzenia którym towarzyszy czasem ból fizyczny, który przeplata się z frustracją i żalem, łzami, rozpaczą.

W taki dzień kompleksy biorą górę i nawet pocieszanie innych nie dodaje skrzydeł. 

Pragnienie zadowolenia  wszystkich często wiąże się z utratą własnego ja i wręcz daje przeciwny skutek, bo  nikt nie jest usatysfakcjonowany i nawet dzieją się przykre i złe rzeczy.
Dążenie do nie wiadomego celu - robienie czegoś, aby robić - nie daje poczucia spełnienia.  Nie mam na myśli np. robienia sobie kanapek, chociaż i przy setnym razie krojenie bułki powoduje niechęć do tej czynności, a to dalej skutkować może pokaleczeniem.
Ja dziś chcąc "pokroić moją bułkę", zaliczyłam zjazd ze schodów. Zdarta skóra na plecach, obite ramie, wybity palec i usłyszałam, ze może to znak, od Boga, znak  na zmiany - myślę ze osoba, która mi to powiedziała jest mi życzliwa... nadchodzi czas na rotacje. ale nie chcę palić mostów. Lubię pozostawiać za sobą chociaż kładkę... Czuje się potłuczona fizycznie i psychicznie.

Jak się skleić  do całości?!  trzeba szukać, rozwijać się, nie poddawać się.

"Jedyną porażką w życiu jest poddanie się trudnościom i porzucenie walki" - bł. Jakub Alberione.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dlaczego muszę to kupić?!

Kochani czytelnicy. Jak widzicie bardzo interesuję się MLM. Od kilki miesięcy współpracuje już z jedną firmą która ma doskonały jak d...